Muzyka, piłka, życie. Krótko i konkretnie
Kategorie: Wszystkie | Inne | Muzyka | Piłka | Z życia codziennego
RSS
niedziela, 15 listopada 2009
Klasyk na dziś: De La Soul - Stakes Is High

Jeden z niezliczonych klasyków trio De La Soul to zarazem tytułowe nagranie z albumu wydanego w 1996 roku. Albumu doskonałego, pozbawionego wad, ale dziwnym trafem trochę niedocenianego.

Może panowie mówili wtedy za głośno o tym, o czym dla świętego spokoju, w kontekście przebicia medialnego, należało milczeć? Oceńcie sami. Dla mnie to jeden z najlepszych singli lat 90. W dodatku okraszony fantastycznymi remiksami.



sobota, 14 listopada 2009
People Under the Stairs z nową płytą

Kilka dni temu do sklepów trafiła już siódma płyta firmowana przez kalifornijski duet People Under the Stairs. Album "Carried Away" to powrót chłopaków do ich macierzystej wytwórni, kojarzącej się przede wszystkim ze słonecznym housem OM Records.

O chłopakach już kiedyś na tym blogu popełniłem spory tekst. Nowa płyta nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem, ale podoba się. PUTS to grupa, która świetnie radzi sobie w określonej stylistyce i oczekiwanie, że nagle zmienią swój styl jest raczej niedorzeczne. Z recenzją "Carried Away" możecie zapoznać się tutaj. A w ramach nadrabiania zaległości poniżej obejrzeć możecie klip promujący to wydawnictwo "Trippin' At The Disco".



Pjus - Nie mówię szeptem (video)

Debiutancka solówka Pjusa lada moment trafi do sklepów. Zapowiada się naprawdę ciekawe, mocne zakończenie 2009 roku w polskim hip hopie. Drugi po "Głośniej od bomb" teledysk zwiastujący materiał powstał do wyprodukowanego przez Świętego i Tedi Teda nagrania "Nie mówię szeptem". Dla mnie bomba!


środa, 04 listopada 2009
Klasyk na dziś: MC Eiht - Automatic

Chociaż nigdy nie osiągnął takiej popularności jak Snoop Dogg, Ice Cube czy Ice-T, 42-letni Kalifornijczyk MC Eiht to wielka legenda gangsta rapu i jeden z najważniejszych twórców hiphopowych z Zachodniego Wybrzeża. Do historii przeszły zarówno jego dokonania w ramach formacji Compton's Most Wanted, jak i solowe albumy.

"Automatic" pochodzi z chyba najlepszej solówki Eihta, wydanej w 1999 roku "Section 8". Autorem podkładu do tego singla jest sam Fredwreck, któremu pomógł niejaki Julio G.


wtorek, 03 listopada 2009
Redman feat. Ready Roc - Coc Back (video)

Podobno w grudniu do sklepów ma trafić nowy album Reggiego "Reggie Noble "0" 9 1/2". Byłaby to siódma solówka rapera, który od początku swojej kariery związany jest z Def Jamem. Na początek dostaliśmy singiel "Coc Back", w którym gościnnie zarapował Ready Roc. Mi się podoba.


poniedziałek, 02 listopada 2009
Q-Tip zwariował! Lata temu zresztą...

Tylko wielkich artystów stać na to, żeby u szczytu kariery nagrać płytę wymykającą się wszelkim klasyfikacjom i barierom. Płytę, która jest tak oryginalna, że aż za bardzo... W efekcie płyta ta przeleżała kilka lat w odmętach Internetu i wytwórni płytowych, których pracownicy mieli za mało wyobraźni (odwagi? słuchu?), by dać jej szansę zaistnieć.

"Kamaal The Abstract" w końcu jest w sklepach. I uwierzcie mi - warto wydać kilkadziesiąt złotych i posiąść go, a może nawet oprawić w złote ramki? Jeśli potrzebujecie rzetelnej recenzji, zapraszam do tego tekstu.

Mam jednak świadomość, że moje słowa są tak naprawdę tylko iskierką, z której ogniska nie rozpalisz. Czasem po prostu tych słów brakuje, gdy ma się do czynienia z tchnieniem geniuszu. Starałem się więc jedynie nic nie zepsuć i nie sugerować. Muzyka ma bowiem tę wspaniałą moc, że mówi sama. Szczególnie tak wspaniała muzyka!

W dziesięciu zdaniach: Diamond D - Hatred, Passions and Infidelity


Diamond D - Hatred, Passions and Infidelity, 1997 Mercury, ocena: 7/10

Są takie albumy, które nie przeszły do historii jako klasyki, nie zasługują na pięć mikrofonów w "Sourcie", ale po prostu nie wypada ich nie znać. Przede wszystkim dlatego, że małe braki zupełnie nie przeszkadzają w odbiorze cholernie fajnej całości. Takim właśnie dziełem jest "Hatred, Passions and Infidelity", drugi autorski materiał producenta i rapera związanego od niepamiętnych czasów z wybitnym kolektywem D.I.T.C.

Diamond bitmejkerem jest genialnym, emce zaś co najmniej dobrym. Nie wszystkim musi pasować jego leniwy, spokojny styl połączony z bardzo normalnymi tekstami. Zero przewózki, żadnej pozy, sztucznego napinania się. Diamond lubi i hardkorowy styl z mocnym przesłaniem i rapowanie o panienkach. Dlatego też "Hatred, Passions and Infidelity" to album zróżnicowany. Od ultramocnych, klasycznyche ulicznych sztosów ("The Hiatus" i cudowne ""5 Fingas of Death" z Big L-em, Fat Joe, A.G. i Lordem Finessem), przez wyluzowane numery w stylu Native Tongues połowy lat 90. ("Flowin'", "Painz & Strife" z Phife'em i Pete Rockiem), aż po flirtujące z R&B pozycje do klubów i radia ("Cream N Sunshine", "Can't Keep My Grands to Myself") - słyszymy tutaj cały przekrój muzycznych fascynacji Diamonda.

Poza samym poziomem materiału przyciąga mnie do niego zwyczajnie sentyment. Tak to już jest, że człowiek najczęściej w wolnych chwilach sięga po te wydawnictwa, które pomagały mu łapać zajawkę, rozwijać pasję, poszerzać wiedzę.

niedziela, 01 listopada 2009
Klasyk na dziś: Big Pun feat. The OJays - Im Not a Player

Big Punisher wielkim raperem był - dosłownie i w przenośni. Wielka więc szkoda, że nie umiał poradzić sobie z nałogowym obżarstwem i odszedł od nas zdecydowanie za wcześnie.

Nie ma większego sensu spierać się, czy jego potencjał przewyższał Biggie'ego, Big L-a czy Pimp C, bo każdy ma pewnie swoje zdanie na ten temat. Moim zdaniem umiejętności predystynowały go do nagrania kilku klasyków. Kalibru chociażby takiego jak "Capital Punishment" z 1998 roku. Z tej kopalni pierwszoligowego rapu pochodzi właśnie ta perełka autorstwa Minnesoty.


Mayor Hawthorne - rewelacja, rewolucja czy tylko sezonowa sensacja?

Nie sposób było przejść w ostatnim czasie obojętnie wobec debiutanckiego albumu pochodzącego z Detroit wokalisty i producenta Mayera Hawthorne'a. O "A Strange Arrangement" mówiło się głośno w środowisku soulowym, funkowym, hiphopowym. Wszędzie tam, gdzie ceni się po prostu dobry groove.

Jakie jest moje zdanie na temat tej płyty? Odsyłam do świeżej recenzji. A także do obszernego tekstu poświęconego kondycji męskiego soulu w 2009 roku.

Wszelkie uwagi i polemika w komentarzach oczywiście mile widziane!

Ortega Cartel zostali przepytani

Jeśli chcecie się dowiedzieć czy "Lavorama" to rzeczywiście ostatni album OC, czy i gdzie będzie można usłyszeć kolejne bity Patr00, jaka działalność pochłania obecnie najbardziej członków zespołu i dzięki czyjej pomocy na ich albumie znalazł się Tede, serdecznie zapraszam do przeczytania wywiadu z chłopakami, jaki przeprowadziłem dla Onetu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48