|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Polskie rap wytwórnie. T1-Teraz.
Gigant początku XXI wieku. Label założony przez Arkadiusza Delisia, który w pewnym momencie był obok KNT najbardziej kontrowersyjną i znienawidzoną osobą polskiego rap-biznesu, a ostatnio całkowicie usunął się w cień, odbijając prawie zupełnie od hip hopu. Deliś do wydawnictw hiphopowych miał doskonałego nosa, w dodatku nie brakowało mu odwagi. No i rzecz jasna biznesowego zmysłu. To w T1 swoje najważniejsze (przy okazji chyba najlepsze) płyty wydali tacy twórcy jak Grammatik, Red, Peja/ Slums Attack, Tymon jako Świntuch, Pezet z Noonem czy Afro Kolektyw. W T1 debiutował Flexxip, tamże wydawali swoje producenckie kompilacje Magiera & L.A. Deliś przez pewien czas był również redaktorem naczelnym "Klanu", za co też zbierał cięgi od części artystów. Dziś może to trochę dziwić, bo poziom artystyczny wydawnictw z logo T1 w pełni predystynował je do wysokich ocen, natomiast w Polsce zawsze szuka się we wszystkim drugiego dna. Z perspektywy czasu przynajmniej połowa albumów wydanych przez label Delisia zasługuje na miano klasyka ze względu na poziom. Chodzi tu oczywiście o Grammatik "Światła miasta", "Płytę pilśniową" Afro Kolektywu (pierwszy polski rap krążek oparty w całości o żywe instrumenty), dwa "Kodexy" duetu Magiera & L.A., debiut Flexxipu, jedyną solówkę Eisa, "Muzykę klasyczną" Pezeta i Noona oraz oczywiście "Alkopoligamię" Mesa. Nie można zapomnieć o znaczeniu takich płyt jak "Al Hub" Reda, pierwszej solówce Eldoki, albumie Świntucha, który był totalnie źle odebrany, no i oczywiście o tym, że to Deliś na dobre odkrył Peję. Wątek Rycha to jednak temat na zupełnie oddzielną linijkę. Nikt nie wie do końca, czy to rzeczywiście Deliś namówił Peję do tego, aby muzycznie pomogli mu panowie z White House, ale fakt niezaprzeczalny, że to ich "złoty dotyk" oraz promocja spotęgowana przez film "Blokersi" sprawiła, iż "Na legalu?" z 2001 roku stało się największym polskim rap hitem jeśli chodzi o album od czasów Kalibra 44. W ślad za powodzeniem tego krążka T1 wydało też płytę producencką Decksa (bardzo przyzwoity, łączący rapersko ludzi z całej Polski, co też było wówczas ewenementem "Mixtape Vol. 3") oraz krążek Ski Składu. Związek T1 i Poznaniaków szybko z fazy zauroczenia i miłości przeszedł do nienawiści, a wytwórnia niedługo później zaczęła tracić na znaczeniu. Co zaszkodziło? Oczywiste związki Delisia z Latkowskim, kontrowersje związane z "Klanem" oraz masowe odwrócenie się artystów od T1. Z wytwórni odszedł najpierw Eldo/ Grammatik, później Pezet, Tymon, oczywiście Peja. Elemer przestał funkcjonować, Eis odszedł od rapu. Mes do dzisiaj nie powiedział - ani oficjalnie, ani nieoficjalnie - złego słowa na Delisia, ale wiem, że miało to związek z tym, iż akurat Tego Typa pan Arek traktował inaczej i umów dotrzymywał. Trochę inne zdanie na ten temat miał Emil Blef. Gdybym miał ocenić znaczenie T1-Teraz dla polskiego hip hopu, z pewnością wytwórnia Delisia w latac 2000-2003 wyznaczyła nową jakość. Płyty były starannie wydane, miały świetne brzmienie i nie dziwię się, że do dziś osiągają wysokie ceny na aukcjach w sieci. Gust muzyczny Arka i jego odwaga co do promowania części ludzi, zwróciła mu się z nawiązką. Nie zmienia to jednak faktu, że za właścicielem firmy ciągnie się maksymalnie smrodliwa opinia, bo też jest to człowiek, który z pewnością wobec swoich artystów na 100% uczciwy nie był. Bo oszustwem jest też to, że wykorzystywało się nieznajomość prawnych i rynkowych kruczków, nie wtajemniczając w nie artystów. Artystów, którzy na pewno w tamtych czasach nie do końca czytali swoje umowy. Deliś korzystał z tego bezwględnie. W niedługim czasie zbudował kolosa, który jednak upadł równie szybko jak powstał. Ze względu na samą muzykę - szkoda. Na towarzyszące jej kontrowersje - już nie. PS. Kolejnym gwoździem do trumny było, co słusznie dostrzegł jeden z komentującyc tekst, a mi umknęło, fakt wykorzystania przez Delisia kawałków z płyt T1 na płycie do "Popcornu". Tu istotna jest kwestia, o której napomknąłem, czyli wykorzystania bezwzględnie każdego zapisu z umowy. Artyści nic nie wiedzieli o zamiarach takiego "albumu", a były to czasy, gdy pojawienie się rapowej piosenki na płycie do takiego magazynu było maksymalną tandetą i rzeczywiście rzucało fatalne światło na ich wizerunek. Najwyraźniej Arek Deliś doskonale wiedział jednak, że może pozwolić sobie na taki ruch, a wykonawcy najwyraźniej w żaden sposób się przed tym nie obronili. niedziela, 05 lipca 2009, a_cala
TrackBack
Komentarze
Gość: bartkos87, drp200.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/05 17:12:02
Nawet nie wiedziałem, że oni mają swoją stronę internetową.
2009/07/05 17:31:47
Ostatni jego ruch na hip-hopowym rynku to chyba był "Kodex 3"??
2009/07/05 17:48:04
Fajna notka, z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony. Z resztą "Trzy po trzy" też jest świetne.
2009/07/05 17:48:27
Kodex 3 i Alkopoligamia Mesa chyba to dwie ostatnie płyty z T1, jeśli dobrze pamiętam.
Gość: noskul, auc34.internetdsl.tpnet.pl
2009/07/05 22:38:25
największe problemy wytworni T1 zaczęły się chyba od tego jak pojawily sie bodajze w popcornie skladanki hip hopowe na których był eldo peja itp zamieszczeni bez ich wiedzy wykorzystując jakie luki w umowach
2009/07/05 23:00:23
Tak jest! Był ten epizod, o którym rzeczywiście zapomniałem pisząc tekst. Składanka ta pojawiła się w 2002 roku i faktycznie był to "Popcorn". Dodałem do notatki ten wątek, dzięki za przypomnienie.
Gość: Łukasz Rutkowski, 89.25.156.19*
2009/07/05 23:04:06
świetny tekst, można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, czekam na następne. pozdrawiam.
2009/07/06 00:50:27
Sądzę, że Eisa solówki wydane przez T1-Teraz były dwie, ponieważ z tego co tam patrzę na stronie, jest jeszcze album Elmer - Poszło W Biznes, Elmer to poprzednie przezwisko Eisa. PS. Świetny artykuł, wiedziałem sporo na temat tej wytwórni, a teraz wiem o wiele więcej, będę czytać uważnie.
2009/07/06 07:28:37
Elemer to duet Eisa z Deną. Czy przypadkiem nie miał on wtedy ksywy Aes?
Gość: noskul, auc34.internetdsl.tpnet.pl
2009/07/06 09:20:58
spoko ze moglem pomoc a te składanki mi się mocna wbiły w pamięć bo to był coś na kształt szoku ze w popcornie promowali eldo. Ale faktycznie delis zawsze traktował mesa inaczej niż reszt, możne wiedział jaki się talent trafił i nie chciał go stracić?
2009/07/06 16:27:14
Pamiętam jak w Popcornie była właśnie jedna taka składanka. I cieszę się, że kupiłem, bo poznałem między innymi "Oto ja" Tymona. Ale najśmieszniejsze było, jak na jednej stronie tej gazety (to była taka rozkładana jedna strona, dołączona do płyty, gdzie opisane były utwory) byli Tymon, Grammatik, Eldo, Gural itd., a na górze tej strony wielkimi literami było napisane "Żadnego hip-hopolo!". A na drugiej stronie... Wywiad z Jeden Osiem L...
Gość: titiriti aka sasasasas, aaqt119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/06 21:25:41
Teraz tylko czekać aż Żurom wykupi prawa (tak jak do RRXa) i pojawią się "Światła miasta" po 15 złotych
Gość: Miszczyk, ch51130.petrus.pl
2009/07/11 16:12:54
@ titiriti aka sasasasas:
Z tymi "Światłami Miasta" po 15 złotych bym nie liczył, bo z tego co pamiętam to jest to niemożliwe, bądź nieopłacalne ze względu na sample.
Gość: Pierok, 195.69.81.20*
2009/07/17 08:41:14
Jak się nie mylę, odn. Popcornu to chyba chodzi o 'Hip Hop Manię 4' ( www.popcorn.pl/archiwum/specjalnespis.asp?psIndex=51 ).
Nawet posiadam to o.O - ale rzeczywiście, na kompakcie są tracki Peji, Elda, Decksa, Eisa (też z Noonem), Pezeta (z Eisem i Mesem), Reda i Ski Składu. I nawet są trzy teledyski! A - jak mówi formułka z okładki - prawa w całości nabył Axel Springer Polska Sp. z o.o... |